NIEMCY, WPROWADZENIE

Za tydzień ruszam do Niemiec. Po wakacyjnej przerwie nadszedł czas na realizację 3 etapu projektu. We wtorek 24 września o 5.00 wyjadę samochodem do Grainau pod Garmisch-Partenkirchen. To powinna być szybka i przyjemna droga A2, S8, A4 i dalej autostradami w Niemczech. Po zakwaterowaniu w Haus Lichtmannegger już kolejnego dnia w środę we wczesnych godzinach porannych podejmę próbę wejścia na Zugspitze, najwyższy szczyt Niemiec.

Zdecydowałem się na drogę przez dolinę Höllental. To bardzo ciekawa trasa, na której czeka mnie zarówno spokojna droga doliną, przejście przez lodowiec Höllentalferner, jak i wspinaczka eksponowaną viaferratą. Po drodze również zwiedzę wąwóz Höllentalklamm oraz odwiedzę schronisko Höllentalangerhütte. Całość przy dobrej pogodzie powinna mi zająć około 11-12 godzin. Po wejściu na szczyt drogę powrotną na dół zamierzam pokonać korzystając z kolejki odjeżdżającej z Zugspitzplatt.

Jeżeli pogoda nie będzie korzystna, mam dwa dni w rezerwie czasowej na wejście na szczyt. Jeśli powiedzie mi się od razu w środę, to zapasowe dni wykorzystam na odpoczynek i zwiedzanie okolicy.

Na piątek wieczór zamierzam dotrzeć już do Berlina, gdzie zatrzymam się w The Circus Hostel. W sobotę odbiorę pakiet startowy i tradycyjnie wykorzystam ten dzień na zwiedzanie miasta. Planuję zobaczyć:

– Museumsinse – Wyspa Muzeów z Muzeum Pergamońskim
– East Side Gallery
– Holocaust Mahnmal
– Plac Poczdamski
– Berliner Dom, Katedra Berlińska

Natomiast Bramę Brandenburską i Tiergarten będę miał okazję obejrzeć w niedzielę 29 września w czasie startu w Maratonie Berlińskim, ponieważ w okolicach tych obiektów zlokalizowane jest całe miasteczko zawodów ze startem i metą. Cel sportowy na bieg to powtórzenie wyniku ze Sztokholmu, czyli bieg poniżej 4 godzin. Po zawodach, gdy tylko trochę się zregeneruję, czeka mnie droga powrotna do domu.

Mam nadzieję, że uda się zrealizować cały plan, pogoda dopisze w czasie wejścia na Zugspitze i pozwoli na zrobienie ciekawych zdjęć, którymi będę mógł się pochwalić po powrocie. A w czasie biegu ominą mnie kontuzje i po krótkiej trzytygodniowej regeneracji będę gotowy do 4 etapu. Maraton w Amsterdamie już 20 października.

Zdjęcie: https://www.mountain-forecast.com